Sądowe ustalenie ojcostwa

Sądowe ustalenie ojcostwa – obok uznania dziecka przez ojca, jeden ze sposobów na ustalenie ojcostwa wg polskiego prawa rodzinnego w przypadku, gdy:

  • nie zachodzi domniemanie, że ojcem jest mąż matki

lub

  • takie domniemanie zostało obalone.

Sądowego ustalenia ojcostwa żądać może matka dziecka, domniemany ojciec (legitymacja czynna została przyznana domniemanemu ojcu nowelizacją Kodeksu rodzinngo i opiekuńczego w 2008 r., [Ustawa z dn. 6 listopada 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 220, poz. 1431)] lub samo dziecko, gdy jednak dziecko osiągnie pełnoletność z żądaniem wystąpić może tylko ono.

Powództwo wytacza się przeciwko domniemanemu ojcu. Gdy mężczyzna ten nie żyje, powództwo wytoczyć można przecwko kuratorowi ustanowionemu przez sąd opiekuńczy. Męzczyzna wyatcza powództwo przeciwko matce dziecka i przeciwko dziecku, a gdy matka nie żyje – przeciwko dziecku

W przypadku, kiedy powództwo zostaje oddalone, ponieważ ekspertyza sądowo-lekarska wykluczyła ojcostwo pozwanego mężczyzny występuje jedna z poniższych sytuacji:

  • u kobiety występuje „miesiączka” — u części na kobiet na początku ciąży (tak do 8 tygodnia) mogą wystąpić jedno lub dwa krwawienia w przewidywanym terminie miesiączki, które mogą zostać pomylone z normalnym krwawieniem miesięcznym. Powoduje to, że kobieta może uważać za ojca dziecka mężczyznę, z którym współżyła po ostatniej „miesiączce”;
  • kobieta w okresie koncepcyjnym mogła współżyć z kilkoma partnerami, a ponieważ polskie ustawodawstwo pozwala pozywać tylko jednego mężczyznę, to w pierwszej kolejności pozywany jest mężczyzna, którego ojcostwo jest najprawdopodobniejsze (np. stały „chłopak” w danym okresie a nie partner „przygody”) lub najbardziej pożądane (najzamożniejszy z tych mężczyzn);
  • celowo pozywany jest mężczyzna niebędący ojcem, przy czym upowszechnienie badań DNA zmieniło nieco charakter tych sytuacji:
    • do czasu wprowadzenia badań DNA powszechnie wierzono, że badania antygenów grupowych krwi i antropologiczne mają niską siłę wykluczeniową (tzn. w przypadku badania grup krwi ABO i Rh prawdopodobieństwo wykluczenia ojcostwa u mężczyzny niebędącego ojcem istotnie wynosiło tylko 0,27, ale od lat 1980 w rzeczywistości badano kilkanaście układów grupowych — MN, Kell, Duffy itd. — oraz antygeny HLA, co dawało prawdopodobieństwo wykluczenia rzędu 0,95, co jednak nie było powszechnie wiadome), więc niektóre kobiety próbowały pozywać np. bogatych sąsiadów, z którymi nie współżyły;
    • ponieważ powszechnie teraz wiadomo, że siła wykluczeniowa badań DNA to co najmniej 0,9999, to obecnie sytuacje opisane powyżej nie mają prawie wcale miejsca. Jednakże równoczesny postęp w metodach wykrywania ciąży umożliwił jej wykrycie dużo wcześniej, to teraz zdarzają się przypadki, że kobieta będąca w ciąży np. z partnerem „przygody” nierokującym płacenia alimentów, stara się doprowadzić jak najszybciej do stosunku z innym mężczyzną („pewniejszym”) i po czym usiłuje przekonać go co do prawdziwości jego „ojcostwa” (a pozew jest elementem tych działań, bo kobieta stara się wtedy odwieść mężczyznę od wykonania badań DNA i przekonać do zawarcia ugody). Działania takie mogą przynieść skutek, ponieważ ciąża jest wykrywana wcześnie, więc mężczyzna nie nabierze podejrzeń, że ciąża trwała krótko, a dziecko jest donoszonym noworodkiem a nie wcześniakiem.
  • dziecko zostało zamienione w szpitalu — wyjątkowo rzadkie.

Zostaw odpowiedź